O PEŁNOMOCNICTWACH NOTARIALNYCH – PRAKTYCZNY DOPISEK

utworzone przez | 7 sierpnia 2018 | Czynności notarialne

Poprzedni artykuł traktował pełnomocnictwa notarialne: czy to w formie potwierdzenia własnoręczności podpisu na dokumencie, czy też w formie aktu notarialnego jako użyteczne na gruncie zawodowym. W niniejszym wpisie skupimy się na upoważnieniach notarialnych dotyczących sytuacji konkretnych, z którymi możemy spotkać się na co dzień w życiu prywatnym. Temat jest tym istotniejszy, że wakacje mamy w pełni i niektóre z poniższych informacji mogą okazać się Państwu przydatne w planowaniu urlopowego wypoczynku.

  1. Podróż użyczonym samochodem do krajów europejskich, w których wymagane jest posiadanie upoważnienia właściciela pojazdu z podpisem notarialnie poświadczonym jak na przykład: Albania, Białoruś, Bułgaria, Czarnogóra, Grecja, Mołdawia, Niemcy, Rosja, Serbia, Węgry. W państwach tych, w razie kontroli policyjnej lub służb granicznych, powinniśmy przedstawić  dokument upoważniający nas imiennie do korzystania z samochodu będącego cudzą własnością (samochód służbowy, leasing, auto przyjaciela). W tym celu należy udać się do notariusza i w jego obecności złożyć podpis pod upoważnieniem. Jest to czynność nieskomplikowana i stosunkowo niedroga – jeden podpis to koszt 20 zł netto. W zależności od kraju, do którego wybieramy się w podróż, upoważnienie powinno być sporządzone w języku urzędowym danego kraju lub języku angielskim. Aby przetłumaczyć upoważnienie konieczna będzie pomoc tłumacza przysięgłego – cena takiej usługi to kwota rzędu kilkudziesięciu złotych.
  2. Zgoda rodziców na zagraniczny wyjazd dziecka z osobami zaufanymi: krewni, znajomi. Jako rodzice możemy być zobligowani prawem do napisania oświadczenia, potwierdzonego przez notariusza – najlepiej w języku kraju, do którego wybiera się nasza pociecha. W niektórych państwach jest to uważane za dobrą praktykę, w niektórych to wymóg formalny. I tak, jeśli niepełnoletni wyjeżdżają do Czech, Szwecji, Francji, na Cypr czy Maltę, nie jest konieczne, aby dziecko posiadało inny dokument niż paszport czy dowód osobisty. Jednak w przypadku np. Niemiec, Hiszpanii, Holandii lub Portugalii wymagane jest pisemne oświadczenie rodziców, potwierdzone przez notariusza (oraz przetłumaczone). Co do krajów europejskich; szczegółowe wskazówki znajdziecie Państwo na stronie: https://europa.eu/youreurope/citizens/travel/entry-exit/eu-citizen/index_en.htm
  3. Pełnomocnictwo rodziców dla opiekuna niepełnoletniego w Polsce. Może okazać się niezbędnym na przykład w trakcie tzw. ,,wakacji u dziadków’’ bądź wspólnych wczasów, kiedy nasze dziecko oddajemy pod opiekę bliskich. Notarialnie potwierdzone upoważnienie pozwala uniknąć bardzo prozaicznych często problemów, na przykład przy okazji kontaktów ze Służbą Zdrowia czy przy odbiorze pociechy po powrocie z kolonii. Przyda się również w celu udokumentowania faktycznie sprawowanej opieki, gdyby ktoś próbował ją zakwestionować (ot, choćby pozbawiony praw rodzicielskich były partner). Nawet rutynowa kontrola biletów w tramwaju, kiedy młodsze dziecko podróżuje bezpłatnie – może wymagać okazania takiego dokumentu dla potwierdzenia przez dorosłego opiekuna wieku malucha uprawniającego do ulgowego przejazdu.

Przykładów podobnych przytoczyć można mnóstwo. Aby żaden z nich nie urastał do rangi indywidualnego problemu zakłócającego przyjemny bieg wakacji, warto udać się zawczasu do kancelarii notarialnej po radę i pomoc w tym zakresie.  Zapraszamy ☺

O wizycie ,,Statystycznego Polaka’’ w kancelarii notarialnej

W tej materii dane są bezwzględne i przerażające równocześnie. Otóż: tzw. ,,przeciętny Polak’’ odwiedza kancelarię notarialną raz w życiu. Niby każdy ma świadomość posiadania konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do rozporządzania własnym majątkiem, a o ,,świętym prawie własności’’ głośno bywa przy okazji afer reprywatyzacyjnych, statystyki – ani drgną!

O taksie notarialnej – mity i fakty*

O niebotycznych wynagrodzeniach pobieranych przez notariuszy krążą legendy. Trudno dociec, kto jest ich autorem, skoro, jak wykazano w poprzednim artykule, ,,Statystyczny Polak’’ bywa gościem nader rzadko spotykanym w kancelarii notarialnej. Niemniej; mit istnieje i pora się z nim rozprawić za pomocą faktów, czyli bezwzględnie.