O wadze słów, czyli ,,Lex est, quod notamus’’*

utworzone przez | 11 maja 2018 | Czynności notarialne

Art. 80. § 1 Ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. ,,Prawo o notariacie’’ wyraźnie stanowi: ,,akty i dokumenty powinny być sporządzone przez notariusza w sposób zrozumiały i przejrzysty’’ oznacza to, iż na notariuszu spoczywa obowiązek nadania przystępnej, nieskomplikowanej i wyrazistej formy sporządzanej dokumentacji czynności notarialnych. W praktyce notarialnej oznacza to cyzelowanie słowem.

Dokładność i precyzja we władaniu zasobem leksykalnym oraz normami językowymi muszą iść w parze z wymogami formalnymi obowiązującymi notariusza w trakcie dokumentowania czynności notarialnych. Nad zharmonizowaniem treści i formy sporządzanego tą drogą zapisu –  czuwa sam notariusz. Do jego obowiązków należy także uzyskanie od stron czynności potwierdzenia własnoręcznym podpisem, iż dany dokument został odczytany w ich obecności, jest dla nich zrozumiały i zgodny z intencją jaka przyświecała jego tworzeniu.  Na etapie projektu zapisu notarialnego można jeszcze modyfikować tworzony dokument, rangę oryginału notarialnego uzyskuje on dopiero w momencie złożenia pod nim podpisu przez samego notariusza.

Warto zatem zawczasu przygotować się do wizyty w kancelarii notarialnej. Po pierwsze –  należy poważnie przemyśleć własny zamiar, któremu finalnie chcemy nadać formułę urzędową. Doskonałym doradcą na tym etapie przygotowań może okazać się notariusz, który bezstronnie zaleci i podpowie ewentualne rozwiązania nurtującego nas problemu; w zgodzie z obowiązującym porządkiem prawnym. Dopiero wówczas przejść można do umówienia terminu spotkania, nie tylko z notariuszem, ale i z przedstawicielami wszystkich stron danej czynności notarialnej. Po czym należy skompletować i przedłożyć oryginały wymaganych dokumentów. A przede wszystkim nie zapomnieć o dowodach tożsamości, dzięki którym możliwe stanie się formalne poświadczenie danych osobowych uczestników konkretnej czynności notarialnej.

Na zakończenie, już tylko gwoli przypomnienia – ostatnia wskazówka: bądźmy skupieni podczas odsłuchiwania czytanego przez notariusza dokumentu. Nie koncentrujmy swojej uwagi wyłącznie na osobiście nas dotyczących treściach zapisu, ale i na informacjach dodatkowych, w tym najistotniejszej – iż oryginał stworzonego dokumentu pozostaje w kancelarii notarialnej, a wypis sporządzony na jego podstawie ma rangę oryginału i jest dosłownym odzwierciedleniem swego pierwowzoru z całą jego mocą prawną.

 

z łac. „To co piszemy, stanowi prawo”

O zakresie czynności notarialnych

Spectrum czynności notarialnych jest o wiele szersze, niż powszechnie przyjęło się pojmować i nie ogranicza się tylko do sporządzania aktów notarialnych. W poniższym artykule nakreślimy zarys praktyk notarialnych, by w formie ,,pigułki wiedzy’’ przybliżyć Państwu profil działalności kancelarii notarialnej.

O początkach instytucji notariatu w wielkim skrócie

Zalążków instytucji notarialnych należy doszukiwać się w zamierzchłych czasach starożytności, kiedy to krystalizujące się prawo rzymskie, będąc pod niebagatelnym wpływem prawodawstwa państw hellenistycznych, ewoluowało do postaci skodyfikowanej. Siłą rzeczy pociągało to za sobą rozbudowę aparatu biurokratycznego, w którym coraz silniejszą pozycję zajmują wyspecjalizowani i posiadający koncesję władz – tabelliones – urzędnicy sporządzający dokumenty stwierdzające dokonanie czynności prawnej, testamenty, podania, skargi i odwołania od decyzji organów administracji.

O wizycie ,,Statystycznego Polaka’’ w kancelarii notarialnej

W tej materii dane są bezwzględne i przerażające równocześnie. Otóż: tzw. ,,przeciętny Polak’’ odwiedza kancelarię notarialną raz w życiu. Niby każdy ma świadomość posiadania konstytucyjnie zagwarantowanego prawa do rozporządzania własnym majątkiem, a o ,,świętym prawie własności’’ głośno bywa przy okazji afer reprywatyzacyjnych, statystyki – ani drgną!

O taksie notarialnej – mity i fakty*

O niebotycznych wynagrodzeniach pobieranych przez notariuszy krążą legendy. Trudno dociec, kto jest ich autorem, skoro, jak wykazano w poprzednim artykule, ,,Statystyczny Polak’’ bywa gościem nader rzadko spotykanym w kancelarii notarialnej. Niemniej; mit istnieje i pora się z nim rozprawić za pomocą faktów, czyli bezwzględnie.